Czerwony Listopad

Grudzień 18th, 2015 by

sl08_mainPamiętasz jeszcze jak znalazłeś się na tej rozpadającej się krypie? Ten ból głowy i pusta flaszka grogu obok ciebie mówią same za siebie. Podejmowanie ważnych decyzji po pijaku nie jest wskazane. Ale to już się stało zaciągnąłeś się wraz z bandą gnomów na atomowy okręt podwodny o wdzięcznej nazwie Czerwony Listopad, któż w końcu pamięta, że według naszego kalendarza rewolucja faktycznie miała miejsce w listopadzie. Ten kto chrzcił okręt najwidoczniej pamiętał, a o tym pod czyją bandera pływa przypominają Ci czerwone gwiazdy na każdym urządzeniu. Nie ma odwrotu, jesteś na środku oceanu, a wokół Ciebie wybuchają pożary, psują się urządzenia i pękają grodzie. Toniecie i jeśli nie będziecie współpracować to wszyscy pójdziecie na dno. zdjecie_duze_galeria

 

 

W tej grze trwa ciągły wyścig z czasem. Zespół graczy stara się przetrwać 60 minut i doczekać ewakuacji. W międzyczasie przeznacza cenne minuty na zadania mające utrzymać okręt w jednym kawałku. Mają przy tym możliwość używania przedmiotów, które zwiększają ich szanse na powodzenie wykonywanej czynności. Ta mocno kooperacyjna gra posiada otwarte drzwi, a raczej włazy dla gracza/y, którzy znajdą akwalungi. Ci będą mogli uciec z łodzi podwodnej na chwilę przed dotarciem ekipy ratowniczej i jeśli okaże się, że okręt w tym czasie zatonął to wygrali, a jeśli przetrwa i ratownicy ocalą resztę załogi to… Wy wiecie co się robi z dezerterami.

Ze względu na pewną dawkę losowości Czerwony Listopad oferuje za każdym razem emocjonującą rozgrywkę i nie nudzi się nawet po rozegraniu 3 partii jednego wieczora. Więcej nie graliśmy bo były też inne planszówki, które czekały na swoją kolej. Dużym plusem jest możliwość gry nawet w 8 osób, co sprawia, że jest świetnym tytułem na wszelkiego rodzaju imprezy.

Leave a Reply